Moda

Definicja piękna: Rita Ora

Brytyjska piosenkarka, ikona stylu i przebojowa ambasadorka marki Rimmel London zdradza, dlaczego blond zawsze będzie jej się kojarzył ze sławą. Przeczytaj wywiad z Ritą Orą!

 

Rita-Ora-attends-The-57th-Annual-GRAMMY-Awards-at-the-STAPLES-Center

 

 

Fryzury, makijaże, paznokcie – jesteś prawdziwą fanatyczką dbania o urodę. Kto Cię inspirował, kiedy dorastałaś?

Moja mama wygląda niezwykle efektownie. Nie bardzo toleruje ludzi, którym nie chce się postarać. Potrafi wejść do pokoju i powiedzieć do kobiety: „Masz cycki. Dlaczego ty nie pokazać cycki?”. W ten sposób mówi – jest z Albanii. Ja zazwyczaj w takich chwilach zwracam jej uwagę: „Mamo, zwariowałaś?”. Ale ona twierdzi, że dobry wygląd to podstawa, zawsze mnie szturcha, żebym trzymała się prosto.

Kiedy po raz pierwszy zostałaś blondynką?

Miałam zaledwie 14 lat, i to dlatego teraz moje włosy są krótkie i zniszczone! Kiedy byłam nastolatką, wszystkie moje idolki były blondynkami – Marilyn Monroe, Debbie Harry, Gwen Stefani – więc ten kolor zawsze chodził mi (nomen omen) po głowie. Nie byłam zbyt dziewczęca i wydawało mi się, że kiedy zostanę blondynką, jednocześnie będę bardziej kobieca. Uzależniłam się, no a potem odkryłam też czerwoną szminkę.

Nikt nie nazwie Twojego looku klasycznym. Zawsze lubiłaś eksperymenty?

Dorastałam w wyjątkowo otwartym środowisku, niedaleko Portobello Market w Londynie. Zawsze byli tu świetni ludzie i kreatywna atmosfera. Mogłam kupować ciuchy po dwa funty i po prostu się nimi bawić. Moi rodzice zawsze pozwalali mi być sobą.

Skąd się wzięło imię Rita?

Ukochaną aktorką mojego dziadka, dokumentalisty, była Rita Hayworth. Wybrał mi to imię przed swoją śmiercią. Niech spoczywa w pokoju.

 

Zrzut ekranu 2016-03-07 o 16.50.12

 

Zrzut ekranu 2016-03-07 o 16.52.45

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Zaloguj się przez:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *