Moda

Buty z podobizną Kate Moss

Jesteś może fanką Kate Moss? Jeśli tak, ciekawe, co myślisz o butach z jej podobizną? Można je kupić w niewielkim butiku Elevenparis w Paryżu przy rue des Rosiers. Ciekawe też, czy „modelowe espadryle” spodobałyby się samej Kate… Kobiecie w moim pojęciu skromnej, nieśmiałej i zmęczonej całym zamieszaniem wokół własnej osoby.

 

kate moss

 

Miałam przyjemność poznać Kate i dwa razy przeprowadzać z nią wywiad. Musi być silna i dobrze wiedzieć, czego chce, skoro od tylu lat jest królową świata mody, ale sprawia wrażenie nieporadnego dziecka, które w obcym kraju, w galerii handlowej zgubiło rodziców. Odpowiadanie na proste pytania dziennikarzy jest dla niej wyzwaniem, nie tryska energią ani poczuciem humoru. Ma wdzięk, ale jest on dla mnie pochodną jej kruchości (być może jedynie pozornej).

 

Kate nie lubi być w centrum zainteresowania. Przekonałam się o tym podczas konferencji prasowej, w której brałam udział. Kate odpowiadała wtedy (góra jednym zdaniem) na pytania dziennikarzy dotyczące stworzonych przez nią wspólnie z firmą Coty perfum. Cały czas jednak wpatrywała się we mnie jak w obrazek. Nie, nie dlatego, że jestem taka interesująca. Po prostu siedziałam najbliżej. Po konferencji podeszła i wyjaśniła: „Przepraszam, że tak się na Ciebie gapiłam, ale musiałam wybrać sobie jakiś punkt, jedną osobę, i na niej się skupić, żeby zapomnieć o tym, że na sali siedzi tłum. Strasznie mnie stresują publiczne wystąpienia”.

 

kate-moss-for-st-tropez-3-vogue-9may13-pr_b_1440x960

Kate Moss w kampanii marki St. Tropez

 

Kate Moss, mimo że jest piękna, zgrabna i zawsze świetnie ubrana, nie chodzi takim krokiem, jakby świat należał właśnie do niej. Na większości zdjęć zrobionych przez paparazzich ma wzrok wbity w ziemię i pewnie w myślach błaga: „Dajcie mi spokój”. Nieprędko. Kate ma w sobie to coś, rodzaj tajemnicy, który nie przestaje intrygować. Kwitując jej marzenie o świętym spokoju i poniekąd nawiązując do tematu butów, od których zaczęłam, zakończę po angielsku: If I were in your shoes Kate, I wouldn’t count on it. (Na Twoim miejscu Kate, nie liczyłabym na to.)

P.S. Byłam, jestem ( i myślę, że zawsze będę) fanką Kate Moss!

Eleven Paris, 240,70zł (sarenza.pl)

Zdjęcie 1 z 6

Podobne wpisy